Dlaczego firmy tworzące strony często nie pomagają firmom po wdrożeniu
Większość firm robiących strony działa jak „projektownia”: ich KPI to dowieźć projekt w terminie, zamknąć fakturę i iść dalej. To nie jest złośliwość — to model biznesowy. Problem pojawia się, gdy Ty oczekujesz partnera, który będzie dbał o widoczność i konwersję, a dostajesz wykonawcę, który dowozi pliki.
Skąd bierze się rozjazd oczekiwań?
- Strona jest „zrobiona”, ale nikt nie odpowiada za to, czy przynosi klientów.
- SEO jest „opcją”, a nie częścią procesu (albo jest wyceniane osobno i odkładane na później).
- Po wdrożeniu nie ma budżetu na opiekę, więc kontakt urywa się naturalnie.
- Poprawki mają cennik, więc każda zmiana jest mikro-projektem.
Co powinna zawierać opieka, jeśli ma mieć sens?
Minimalny standard to: utrzymanie i bezpieczeństwo, poprawki w ramach abonamentu, aktualizacje treści, wsparcie w doborze fraz, porządek w wizytówce Google i pomiar efektów (telefon, formularze, wejścia, źródła). Wtedy masz jedną odpowiedzialną stronę i jasny proces.