← Wróć do listy
Pozycjonowanie

Dlaczego nie opłaca się płacić kilku tysięcy za stronę internetową

Sam fakt, że strona kosztuje „kilka tysięcy”, nie jest problemem. Problemem jest to, co zwykle dostajesz w pakiecie: jednorazowy projekt, krótki okres poprawek i brak realnego wsparcia w tym, co ma przynieść klientów. W praktyce wiele firm płaci za plik, a nie za efekt.

W małej firmie (mechanik, fryzjer, gabinet, usługi lokalne) strona ma być narzędziem sprzedaży: ma prowadzić do telefonu, formularza albo wizyty w lokalu. Jeśli po uruchomieniu strony nikt nie wie, że ona istnieje, a Google jej nie podpowiada, to nawet najładniejszy projekt nie pracuje.

Najczęstsze pułapki „drożej = lepiej”

  • Płacisz za wygląd, ale nie za widoczność (Google/Mapy), więc ruch jest zerowy.
  • Poprawki są „za sztukę”, więc boisz się zmieniać ofertę, cennik i teksty.
  • Brak opieki technicznej: aktualizacje, błędy i bezpieczeństwo są po Twojej stronie.
  • Brak mierzenia efektów: nie wiesz, skąd są klienci i co działa.

Ile to naprawdę kosztuje w skali roku?

Jednorazowy koszt 3000–6000 zł to dopiero początek. Jeśli osobno dokładasz hosting, domenę, poprawki, treści i SEO, szybko robi się to droższe niż stały abonament. Do tego dochodzi koszt czasu: pisanie do kilku osób, poprawki „w kolejce”, brak jasnej odpowiedzialności i rozliczanie godzin.

Lepsze podejście to takie, w którym strona jest utrzymywana, rozwijana i ustawiana pod klientów, a nie tylko „oddana i zapomniana”. Wtedy płacisz za działający proces, a nie za jednorazowe wdrożenie.